lut 19 2008

Polityka


Komentarze: 0
To żadna złośliwość.... :) Przy warszawskim chlewiku Od zawsze bywało gwarnie A cudnej polskiej elity I tak jednym okiem nie zgarniesz Był tam nijaki Lechu Drugie imię "Afera" Co w rządzie swoich współbraci Wskazywał same zera No i człowiek wielkolud Kolubryna nadzwyczajna Zamiast umysłu urody Image miał Frankensteina I pan poseł rolnik Co boks umiał, nie mylić z karate Jak ktoś był mądrzejszy od niego Zwyczajnie dostawał w papę Lecz są i "bracia maluczcy" Dla nich najgorsza robota Teraz na barkach los Polski Dlatego tylko jeden ma żonę A drugi...?????? No jak to? Jak Ala.... MA KOTA.....
JuKi : :
Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz